strona główna » Stowarzyszenie Krystyn Podkarpackich - 4 stycznia 2012 - 23 września 2012 » 9 - 15 marca 2013
9 - 15 marca 2013

Konferansjer Arkadiusz Dorian zaprosił do wiosennego plebiscytu, w którym wyłoniono najbardziej rozkwitły kwiat, wśród Krystyn mający oczywiście 18 lat plus największy VAT. Pomimo, że powszechnie wiadomo: kobieta i kwiat mają dni, nie mają lat, to mają wiek plus VAT, ale: „trochę pudru na policzek, trochę cienia na powieki i już są na całe wieki”. W życiu Krystyny rozróżnić można siedem okresów: niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta.

Seniorką Imienin została Krystyna Kuźmicz, a Juniorką Krystyna Bańka. Gratulacje złożyła Prezes SKP Krystyna Leśniak-Moczuk, a upominki wręczyła ich fundatorka Wójt Gminy Hyżne Krystyna Wojtyło.

Czas na prezenty konferansjer poprzedził aforyzmem Kazimierza Chyły: Kiedy kobieta mówi, że dostała złoty pierścionek od kuzyna, to albo złoto jest fałszywe, albo kuzyn… Wśród solenizantek znalazły się Krystyny urodzone w marcu. Poproszono je na scenę i prezes SKP wręczyła im cukrowe róże od cukiernika Krystyn Kazimierza Raka i upominki od wójt gminy Hyżne Krystyny Wojtyło.

Odbyła się uroczystość nadania honorowego tytułu „NASZA KRYSTYNA”   ustanowionego przez Stowarzyszenie Krystyn Podkarpackich dla kobiet noszących prawie tak piękne imiona jak Krystyna, zasłużonych dla ruchu Krystyn. Uchwałą  Zarządu tytuł ten przyznany został Kanclerz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Łańcucie Pani Otylii Piechowskiej, Marszałek Pani Annie Kowalskiej i Europoseł Pani Elżbiecie Łukacijewskiej. Prezes SKP Krystyna Leśniak-Moczuk wręczyła dyplomy wykonane przez Krystynę Bileńki, a jej zastępca Krystyna Paśkiewicz i Krystyna Szajna dokonały dekoracji szarfą opracowaną przez tę ostatnią. Od Prezes Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich utytułowane Panie otrzymały książkę jej autorstwa  pt.: Fenomen Krystyn.

Nadszedł moment uhonorowania kolejnych mężczyzn wyróżnionych przez Zarząd Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich tytułem „KRYSTYNIANIN PIERWSZY”. Zaszczyt ten przypadł Panom: Burmistrzowi Miasta Łańcuta Stanisławowi Gwizdakowi, Dyrektorowi Miejskiego Domu Kultury Andrzejowi Piechowskiemu, Zastępcy Burmistrza Miasta Henrykowi Pazdanowi, Kierownikowi WEKSZUMU (a dokładniej Wydziału Edukacji, Kultury, Sportu, Zdrowia Urzędu Miasta Grzegorzowi Paczocha, Dyrektorowi Miejskiego Ośrodka, Sportu i Rekreacji w Łańcucie Pana Jerzemu Hałce, Kapelmistrzowi Orkiestry Reprezentacyjnej Urzędu Miasta Łańcuta Pana Tadeuszowi Chlebkowi, oraz największemu męczennikowi Krystyn, bo mężowi Krystyny Lechowi Tadeuszowi Ciebierze. Prezes SKP Krystyna Leśniak-Moczuk wręczyła dyplomy wykonane przez Krystynę Bileńki, a jej zastępca Krystyna Paśkiewicz i Krystyna Szajna dokonały dekoracji szarfą opracowaną przez tę ostatnią. Od Prezes Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich utytułowane Panie otrzymały książkę jej autorstwa  pt.: Fenomen Krystyn.

Chociaż dzień imienin to nie czas na wykłady konferansjer Arkadiusz Dorian wprowadził w tematykę sentencją Pabla Picasso: „Mężczyźni potrafią całymi godzinami dyskutować na jeden temat, a kobiety nie potrzebują nawet tematu”. Co pani doktor habilitowana Krystyna Leśniak-Moczuk, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego spuentowała „Nie ważne co kobieta mówi, ale ważne ile razy to powtarza” i wygłosiła wykład z nutką historii Zjazdów Krystyn.

Kolejna niespodzianka wieczoru wiązała się z tym, że dwie funkcyjne Krystyny pochodzą z mieleckiej rodziny. A miasto Mielec słynie z samolotów. Z okazji Zjazdu w Rzeszowie odbył się rajd samolotu SZAMAN pod hasłem „O UŚMIECH KRYSTYNY”. Zwycięzcy rajdu na ufundowali na pamiątkę puchar „O UŚMIECH KRYSTYNY”, z przeznaczeniem do Muzeum Krystyn, które zapewne powstanie, może w Łańcucie??? Odbioru pucharu dokonały dwie Krystyny z mieleckiej rodziny Skowrońska i Leśniak-Moczuk

Po uroczystościach werbalnych nastał czas na muzykę i tańce. Wystąpiły zespoły MDK z Łańcuta: Zespół Tańca Estradowego "Ekrol" - choreograf Magdalena Decowska i Magdalena Dudek, Teatr Tańca "ULtemAtum" - choreograf Urszula Opałka, Zespół Taneczny "Rytm" - choreograf Magdalena Cwynar, Zespół Taneczny "Mini Rytm"  choreograf - Magdalena Cwynar, Zespół Wokalny Sylwia Skrobacz, Iwona Krupczak, Marlena Marszał pod kierunkiem Krzysztofa Kozunia,  Solista Wojciech Strzępka.

Podczas koncertu wystąpili artyści z Centrum Kultury Japońskiej w Przemyślu pod kierownictwem Igi Dżochowskiej. Pokaz mody japońskiej poprowadziła Barbara Gromadzka.

Po występie zespołów niespodzianka taneczna pt.: Ewolucja Kobiety w wykonaniu Arkadiusza Doriana Leśniaka Moczuka.

Konferansjer Arkadiusz Dorian zaprosił Krystyny na tańce i swawole do utraty tchu…… przy muzyce zespołu Czardasz

 

10.03.13 godz. 10.00-12.00 Muzeum Gorzelnictwa w Łańcucie (zwiedzanie, degustacja, zakupy)

(goście Krystyn – Krystyny z Warszawy: Donigiewicz, Jóźwiak, Krzyżanek, Polkowska, ze Skierniewic: Bazak, Mostowska. (Krystyny Podkarpackie:  Arciszewska-Budzyń, Bileńki, Jakubiec, Kawa, Leśniak-Moczuk, Małecka, Paśkiewicz, Pietrucha, Ragan, Świadek, goście Krystyn z Podkarpacia: Joanna Paśkiewicz, Maciej Czapla, Włodziemierz Hadała, Jan Rzepka, kierowca).

 

12-15.03.13. GDYNIA.  XVI Ogólnopolski Zjazd Krystyn. Na Zjazd pojechało 11 rzeszowianek i 1 przebierany rzeszowianin. (Krystyny Podkarpackie: Bańka, Kulas, Kowalczyk, Jaskowska,  Leśniak-Moczuk, Mytych, Paśkiewicz, Pietrucha, Pokrywka, Powirska, Ragan, Szajna).

Krystyny ze Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich reprezentowały swój region w regionalnych rzeszowskich strojach ludowych wypożyczonych z Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie za uprzejmością wicedyrektor Pani Małgorzaty Chołowińskiej.

W podróż wybrały się 12 marca Polskim Busem przez Warszawę, gdzie dosiadały się zaprzyjaźnione Krystyny z Warszawy (Jóźwiak) i Skierniewic (Bazak, Stobiecka). Na pokładzie autobusów bawiły się świetnie, dając koncert piosenek i dowcipów (bez biletów wstępu) przygodnym podróżnym, pałaszując przy tym imieninowe czekoladki podarowane  na drogę przez Krystynę Skowrońską. 

W Gdańsku przywitała ich zaprzyjaźniona Krystyna Puźniak wymachując zakupionymi dla nich biletami na kolejkę do Gdyni Orłowo, gdzie Krysia Ragan zamówiła noclegi w dwóch pensjonatach przy ulicy Balladyny. Ochoczo powędrowały na nocny spacer na molo, skąd podziwiały zakątki Zatoki Puckiej rozświetlane latarniami na Helu i w Gdańsku. Najbardziej wzruszające było światełko z pokoiku nad morskim brzegiem, w którym przyszła na świat nasza Krysia Ragan i wychowywała się tu do siódmego roku życia. Niezmordowane całodniową podróżą Krystyny wróciły z urokliwego spaceru o 1.30.

Rankiem zamówiwszy taksówki udały się do centrum Gdyni, gdzie w Hotelu Gdynia u zaprzyjaźnionych Krystyn z Gościna, Koszalina, Skierniewic i Warszawy zostawiły stroje bankietowe. Uczestniczyły we mszy św. w  Kościele NMP (Kolegiacie) odprawianej w intencji śp. Krystyny Bochenek. Przy Skwerze Kościuszki powitaniom, zdjęciom nie było końca, aż dopłynął galeon „Dragon” i jak smok połknął je na czas rejsu po morzu. Czy ten statek wycieczkowy płynął faktycznie i czy po morzu to nie do końca wiedzą, gdyż ciepłe piwko pod pokładem i gwar Kryś nie mogących się nacieszyć swoją obecnością w gronie Kryś przesłonił zachwyt morskimi falami.

Zebrane koło Urzędu Miasta Krystyny wyruszyły w korowód ubarwiony rzeszowskimi Krystynami, rozśpiewanymi, roztańczonymi, w kolorowych kieckach i kwiaciastych chustach z jedną Krystyną w portkach. Zbierały pozdrowienia i nostalgiczne westchnienia do Rzeszowa, rodzinnego miasta wielu gdańszczan. Rzeszowskie piosenki Krystyn rzeszowianek zamykały pochód, prowadzony przez Orkiestrę Reprezentacyjną Marynarki Wojennej.

Na śródokręciu okrętu ORP „Błyskawica”, tradycyjnie o 13.13, zabrzmiał hejnał Krystyn, powitał Krystyny prezydent Miasta Gdyni Pan Wojciech Szczurek, Magda Bochenek (córka Krystyny Bochenek) i Krystyna Szaraniec prezes Stowarzyszenia Krystyny im. Krystyny Bochenek w Katowicach. Ireneusz Bieleninik z Marią Zawała z Dziennika Zachodniego witali delegacje Krystyn z różnych regionów Polski (podkarpackiej nie miał w scenariuszu) oraz liderki z tych regionów (podkarpacką miał w scenariuszu). Zaprezentowano Krystyny seniorki (Nepomucka z Warszawy 94 wiosen i Pieniążek z Katowic 87 wiosen), juniorki (kilkuletnią Krysię), jubilatki (narodzone 13 marca), piosenkarki (Giżowską, Prońko), zagraniczne (Austria - Grabowski, Belgia - Widawska-Royal, Szwecja - Hofman, Jagielska, Maly, USA - Baran-Iwańska, Kacperczyk, Wielka Brytania - King). Admirałowi Krystyna Sułkowska wręczyła wykonany osobiście bukiet tulipanów. Prezydentowi Gdyni Krystyna Leśniak-Moczuk złożyła życzenia od Prezydenta Miasta Rzeszowa Tadeusza Ferenca wraz z upominkiem (Encyklopedia Rzeszowa) oraz pozdrowiła wszystkie Krystyny i przekazała zaproszenie od Prezydenta na kolejny Zjazd do Rzeszowa. W tym czasie rzeszowskie Krystyny odśpiewały Jestem sobie rzeszowianka powiewając transparentem Podkarpackie Krystyny. A para taneczna: rzeszowiak (Krystyna Leśniak-Moczuk) z rzeszowianką (Krystyna Szajna) zatańczyła na scenie na rzeszowską nutę. Rzeszowiak zgodnie z treścią piosenki podnosi rzeszowiance rąbek spódnicy, aby chłopcom było bliżej i obłapiał ją za kolanko.

Podtrzymując wesoły nastrój zespół wyśpiewywał szanty, a Dziennik Bałtycki wykonał grupowe zdjęcie, opublikowane w czwartkowym wydaniu z podpisami Kryś, które wysłały sms-a ze swoim nazwiskiem.

Radując się i weseląc solenizantki udały się do Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej na spektakl o Krystynach przygotowany na wesoło przez aktorów. Przed spektaklem solenizantki odwiedził Prezydent RP Lech Wałęsa, który żałował, że na jego drodze  życiowej nie stanęła jakaś Kryśka tylko Danka, która mu się urwała i teraz sam musi dla siebie gotować (a z Krystyn taaakie kucharki, poza jedną). Zniknięcie jego żony w dniu 1 marca br. usprawiedliwiła Krystyna Leśniak-Moczuk oświadczając mu, że spotkała się ona z Podkarpackimi Krystynami w Filharmonii Podkarpackiej, na co jest dowód w postaci wspólnego zdjęcia. Prezydent przyjął po cichu książkę Fenomen Krystyn (brak przyzwolenia organizatorów) na oficjalne wręczenie.

Po bosmańskim posiłku (bogracz z kromką chleba) spożytym w „Róży Wiatrów” przy Skwerze Kościuszki Krystyny udały się jak damy na chwilę relaksu przed Balem Kapitańskim, który odbywał się w Hotelu „Gdynia”. Po smakowitej kolacji do tańca przygrywał zespół Detko Band, śpiewały Krystyna Giżowska i Krystyna Stańko. Tej pierwszej Krystyna Leśniak-Moczuk wręczyła dyplom od Tadeusza Ferenca, Prezydenta Miasta Rzeszowa i swoją książkę Fenomen Krystyn. Wybór Królowej Balu polegał na arbitralnym mianowaniu liderki opolskich Krystyn, choć słusznie należałby się ten tytuł całej grupie opolskiej za oryginalny ubiór w stylu „lata dwudzieste, lata trzydzieste”, gdyby wybory przeprowadzono. Przedstawiono po raz drugi liderki Krystyn, a liderka z Podkarpacia odczytała napisany przez jej syna Arkadiusza Doriana na okoliczność Imienin w Gdyni, dowcipny wiersz dla Krystyn i o Krystynach. Liderka Krystyn gliwickich wręczała namalowane przez siebie obrazki kwiatów dla pięciu wybranych liderek, w tym liderce podkarpackich Krystyn. Otrzymała ona także specjalne podziękowania za zorganizowanie ubiegłorocznego XV Jubileuszowego Zjazdu Krystyn EuroKrystyny 2012 „Imieniny Krystyny u rodziny” w Rzeszowie. Uczyniła to publicznie Krystyna Sikora z Ostrzeszowa (woj. Dolnośląskie), wręczając oprawioną w ramy karykaturę Krystyny Leśniak-Moczuk w królewskiej szacie i bukiet kolorowych tulipanów. Był to precedens w historii szesnastu Zjazdów Krystyn. Imienniczka z Ostrzeszowa chciała dać wyraz zadowoleniu wielu Krystyn z atrakcyjnego i gościnnego przyjęcia Krystyn w Rzeszowie, na Podkarpaciu i we Lwowie. Przyznała także, iż specjalnie by to uczynić, przyjechała na Zjazd do Gdyni, a w przyszłym roku zadeklarowała uczestnictwo w Podkarpackich Imieninach Krystyn w Mielcu, na które zaprasza nasza posłanka Krystyna Skowrońska. Wdzięczność za organizację Zjazdu i miłe przyjęcie w Rzeszowie okazywało liderce Krystyn Podkarpackich wiele Krystyn z różnych zakątków Polski i świata dając temu wyraz w słowach, upominkach i zaproszeniach. Jak choćby zegarek z literką „K” na tarczy i naszyjnik w kształcie litery „K” od Krysi Baran-Iwanickiej z Chicago, czekoladki, ozdobne karteczki i kolorowe naleweczki. A podwoje dla podkarpackich Kryś otwierają się w Szwecji i Kołobrzegu.

Po imieninowych „trudach” wyspane Krystyny (jedne 4 godziny, inne 1 godzinkę) pojechały do Sopotu, gdzie czekała na nie Pani Barbara Bielicka-Malinowska, prezes Sekcji Polskiej Europejskiej Unii Kobiet, z kawką i ciasteczkami, w jej mieszkaniu urządzonym stylu pałacowym (mały Łańcut), a położonym przy głównym deptaku Monte Casino. Stosownie do wystroju mieszkania otrzymała od Kryś Rosolis kawowy z Gorzelni Potockiego z Łańcuta oraz upominki od naszej Krysi Wojtyło, wójt z Hyżnego. W kolejnym punkcie tego krótkiego, ale treściwego pobytu w Trójmieście Krysie musiały dokonać wyboru miejsca pozostawienia bagażu, co wiązało się z zaproszeniem do domu Krysi Puźniak. Ona mieszka w Gdańsku-Wrzeszczu i nie tylko czasowo, ale i bagażowo było to utrudnione. Każdy wybór był rezygnacją z części przyjemności i gościnności. Ze względu na niezwykle duże gabarytowo i wagowo bagaże i limit czasowy (16.30 odjazd Polskiego Busa z Gdańska) chłonne wrażeń solenizantki skorzystały z uprzejmości Henryki i Henryka Machelów, przyjaciół Krystyny LeśniakMoczuk, mieszkających w Centrum Gdańska przy ul. Mniszki, gdzie zostawiono bagaże (na szczęście na parterze) – projektanci skrytek w przechowalni bagażu nie przewidzieli, że Krystyny zabiorą ze sobą na Zjazd pół wypożyczalni ludowych strojów. Niezwykle gościnna i miła nasza Krysia Puźniak, jako przewodnik oprowadziła Krysie podkarpackie po Długim Targu i innych osobliwościach tego zabytkowego i urokliwego grodu. Było nam ogromnie przykro, że nie udało się nam skorzystać z gościny w jej domu z przygotowanym specjalnie dla nas poczęstunkiem. Polski Bus szczęśliwie dowiózł nas do Warszawy, gdzie jest przesiadka i przejażdżka metrem przez całą Warszawę z północy na południe.  

Newsletter

projekt i realizacja: BigCom